Na sprawność naszych działań wpływa także rozważna moralność. Wiadomo, że człowiek ma być prawdomówny, szczery, niemniej nikt nie wymaga, żebyśmy zawsze mówili prawdą. Przecież w pewnych okolicznościach lepiej nic nie mówić. Wszak głupio poczyna ten, kto zgłasza się do jakiegoś sklepu czy warsztatu, by kupić jakąś rzecz lub coś naprawić oświadczając dobrodusznie, że przybył z daleka, wobec tego szczególnie zależy mu na szybkim załatwieniu sprawunku, że brakującej części nie dostanie u siebie. Najczęściej sprzedawcy czy rzemieślnikowi nasuwa to pomysł wykantowania nas. Kiedyś szukałem w Rzymie części zapasowej do golarki elektrycznej. Stępiły się ostrza i trzeba było wymienić na nowe; w Polsce nie udało mi się takich znaleźć. Kiedy w rozmowie nieopatrznie wyznałem, że mieszkam daleko, natychmiast znalazła się poszukiwana część i maszynka została zreperowana. Po paru miesiącach, kiedy już byłem w kraju, okazało się, że założono mi ostrza stare, które rozsypały się. Nie odważono by się chyba tego dokonać, gdybym przedstawił się jako stały ?rezydent” Rzymu. Warsztat samochodowy nie wysila się na solidną naprawę, jeżeli wie, że przejeżdżający gość nie wróci z reklamacją. Sprzedawca upchnie wybrakowany towar temu, kto szczerze wyzna, że na jakości się nie zna. To prawda, że się nie zna, ale czy trzeba się z tą nieznajomością obnosić?

Praca to także..
Nie zwracamy uwagi na drobiazgi. Człowiek nie może być przecież drobiazgowy, potem okazuje się, że mają one duży wpływ na nasze życie, na prawidłowe funkcjonowanie urządzeń, na dobre stosunki wewnątrzrodzinne czy kontakty z sąsiadami. Wypływu z wanny nie zabezpieczyłem sitkiem, na którym zatrzymywałyby się włosy spływające z wodą. Rura odpływowa zatyka się i mam kłopot z jej przepchaniem. Przez pewien czas nawet nie skorzystam z kąpieli. Zsyp na śmieci ktoś zablokował wrzucając stare ubrania, które zatkały kanał. Kłopot i dla niego, i dla sąsiadów. sprawnością i moralnością, między sprawnością i sprawiedliwością. Na pierwszy rzut oka ktoś wydaje się niezwykle sprawny, ponieważ wszystkim dookoła rozpowiada o swoich osiągnięciach. O innym ? ?milczku” ? powiadają, że chyba nic nie robi, bo nie ma czym się pochwalić. Głębszy wgląd w sytuację ujawnia, że gaduła to ?krowa, która dużo ryczy”, a ?milczek” pracuje dobrze. Nie rozwodzi się nad wynikami roboty, bo czuje się zobowiązany tak pracować. Nie wydawajmy więc pochopnych ocen: jaki to nieuprzejmy człowiek, nie ustępuje miejsca innym, nie pomaga przy zdejmowaniu bagażu z półki w przedziale kolejowym, nie bierze udziału w życiu towarzyskim, w zebraniach związkowych, w akcjach społecznych. A może nie czuje się dobrze, boli go brzuch, złapał go kurcz, nie może dźwigać, bo miał niedawno ciężką operację, czuje się osłabiony, gdyż jest na ostrej diecie itp.? Starajmy się zrozumieć niesprawność innych, także naszych dzieci. W dzieciństwie uczyłem się nienadzwyczajnie, nie lubiłem z rodzicami chodzić do kina, do teatru, nawet do cyrku.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.